1. Baranek niesie brzemię win i złości świata całego Ach, każdy zły, bezbożny czyn, przygniata plecy Jego. Omdlewa w drodze z braku sił, On co u Ojca wiecznie był Wyrzeka się radości, Przybiera sobie hańby znaki, krzyż, rany, śmierć, i mówi tak: „Chcę chętnie znieść te złości”.
2. Już nigdy Ciebie z myśli swej, o Jezu, nie chcę stracić. Chcę, pomny wielkiej łaski Twej, miłością w zamian płacić. Racz sercu memu jasno lśnić, a kiedy już przestanie bić, Sam stań się sercem moim. Na wieki się, o Chlubo ma, zapiszę jako własność Twa I z Tobą wiecznie spoję.