Biedny, kto Ciebie nie zna od powicia
/I nigdy Twego nie słyszał imienia;
Lecz ten biedniejszy, kto w rozpuście życia,
Stał się niegodnym Twojego wejrzenia./bis
I Imię Twoje już zatarł z pamięci
/I swojej Matki podle się wyrzeka.
Ach, łaska Boska serca nie poświęci,
Które od Matki stroni i ucieka./bis
Kto się za życia z Tobą nie połączy,
/Tęskniąc nie szuka Twej świętej opieki,
Ten i bez Ciebie to życie zakończy.
Bez Ciebie będzie rozpaczać na wieki./bis
Kto Cię nie uczci, myślą, słowem, czynem,
/Za tym nie staniesz na sądzie w obronie!
Kto gardzi Matką, ten gardzi i Synem,
Kto gardzi światłem, w ciemnościach zatonie./bis
Gorzkie łzy żalu dziś Ci niosę w darze,
/Niechaj wyżebrzą Twoje zlitowanie.
A chociaż Syn Twój w gniewie mnie ukarze,
Matka za dzieckiem w obronie powstanie./bis
A kogo, Matko, Ty pobłogosławisz,
/Ten do wieczności szczęśliwie dopłynie;
A za kim, Matko, na sądzie się wstawisz,
Ten wieczną śmiercią nigdy nie zaginie./bis